Rynek krypto po weekendzie obudził się z bólem głowy. Wszystko przez jednego wieloryba, który postanowił zlikwidować całe swoje 24 000 BTC. Wartość tego ruchu? Bagatela 2,7 mld USD. Efekt? Bitcoin zanurkował w kilka minut o 4 000 USD i wylądował w okolicach kluczowego wsparcia na poziomie 113 000 USD.
Co ciekawe, to wcale nie koniec historii. Ten sam adres nadal trzyma 152 874 BTC, czyli ponad 17 mld USD w cyfrowym złocie. Krótko mówiąc – nadal może ruszyć rynkiem, kiedy tylko zechce.
5 lat ciszy i nagle burza
Według analityka on-chain Sani, założyciela Timechain Index, cała paczka 24 000 BTC była nietknięta przez ponad pięć lat. Aż do teraz – wszystko trafiło na platformę Hyperunite. Tylko w niedzielę przetransferowano tam aż 12 000 BTC, a według danych wieloryb nadal aktywnie sprzedaje.
BTC spada poniżej 112,7K – winni starzy OG
Znany analityk Willy Woo zwrócił uwagę, że obecny cykl wzrostowy jest spowalniany przez wieloryby, które kupowały swoje BTC jeszcze w 2011 roku, często po 10 USD za sztukę. Teraz każdy ich ruch wymaga wchłonięcia gigantycznej ilości nowego kapitału: ponad 110 000 USD, żeby zrównoważyć sprzedaż jednego BTC.
Woo podkreśla, że dopóki te starożytne portfele nie zrzucą swojego balastu, rynek będzie pod presją.
Wieloryby zamieniają BTC na ETH
Tu robi się jeszcze ciekawiej. Według analityka MLM, jeden z wielorybów sprzedał 18 142 BTC (2,04 mld USD), a środki przekierował do Ethereum. Łącznie dwa podmioty kupiły już 416 598 ETH za prawie 2 mld USD. Co więcej, z tej puli aż 275 500 ETH (1,3 mld USD) zostało od razu zastakowane.
Kolejny gracz dołożył cegiełkę – sprzedał 670 BTC (76 mln USD), żeby otworzyć long na ETH. Krótko mówiąc – odpływ kapitału z BTC do ETH staje się coraz bardziej wyraźny.
Jacob King z WhaleWire podsumował sprawę ostro:
„Kiedy ten wieloryb zaczął sprzedawać, uruchomił lawinę paniki. Inni też rzucili swoje monety, a crash został spotęgowany. Większość pieniędzy płynie teraz do Ethereum – 2 mld kupione, 1,3 mld zastakowane.”
Flash crash – i co dalej?
W niedzielę o 00:26 czasu ET BTC spadł o 2,12%, osiągając 112 692 USD, a chwilami nawet okolice 110 500 USD (dane CoinMarketCap). Wskaźnik RSI-7 na poziomie 40,72 wskazuje na wyprzedanie, ale brak jeszcze mocnych sygnałów odwrócenia trendu.
Nie wszyscy jednak widzą w tym tragedię. Alex Krüger z Aike Capital stwierdził, że BTC będzie miał dużo łatwiejszą drogę w górę, gdy tylko wyczyści się krótkoterminowe momentum i cena przebije 113 500 – 114 000 USD.
Vijay Boyapati poszedł jeszcze dalej, nazywając obecny cykl „jednym z największych procesów monetyzacji w historii”.
„Cena się zatrzymała, bo kilku wielorybów osiągnęło swój magiczny poziom i zrzuca. To zdrowe – ich podaż jest skończona, a sprzedaż jest potrzebna, żeby Bitcoin został w pełni zamonetaryzowany.”
Podsumowanie
Rynek dostał weekendowy strzał w głowę, ale nie jest to sygnał końca hossy. To bardziej przypomina przetasowanie kart wśród starych graczy. Bitcoin OG realizują gigantyczne zyski i przerzucają środki do ETH. A reszta? Musi nauczyć się grać w rytmie wielorybów.
FAQ
Dlaczego sprzedaż jednego wieloryba wywołała taki spadek?
Bo przy tak dużej skali rynku, każdy zrzut rzędu miliardów USD wywołuje efekt domina. Inni traderzy widząc sprzedaż, też rzucają swoje monety.
Czy Bitcoin jest w bessie?
Nie. To raczej korekta wymuszona przez realizację zysków starych graczy. Wielu analityków uważa, że to etap oczyszczania rynku.
Dlaczego wieloryby kupują Ethereum?
ETH daje im możliwość stakingu i generowania pasywnego dochodu, czego Bitcoin nie oferuje w natywny sposób.
Czy to dobry moment na kupno BTC?
Nie ma jednej odpowiedzi. Wskaźniki pokazują wyprzedanie, ale trend zależy od tego, czy wieloryby przestaną sprzedawać.
Czy Bitcoin jeszcze wróci powyżej 120K?
Większość analityków twierdzi, że tak. Kluczowe będzie odbicie powyżej 114K i ustabilizowanie wolumenów sprzedaży.
