Rynek byka powróci, gdy Chiny i Hongkong „pokochają krypto”

Ponowne ukoronowanie Hongkongu jako głównego centrum kryptowalut może pomóc miastu stać się silnym filarem wspierającym następną hossę.

Chiny wyrastały na epicentrum branży kryptograficznej. W ciągu dekady w kraju pojawiły się gigantyczne giełdy, takie jak Binance Holdings Ltd., a także największe firmy wydobywcze Bitcoin. Jednak ruch Pekinu, by w zeszłym roku zakazać handlu kryptowalutami i wydobycia, wydawał się zgasić cały krajowy przemysł.

Z drugiej strony Hongkong zawsze był oknem Chin na świat. Według Arthura Hayesa, współzałożyciela BitMEX, to właśnie ten głębokowodny port u ujścia delty Rzeki Perłowej był miejscem spotkania Chin i Zachodu.

Hongkong chce odzyskać krypto

W niedawnym poście na blogu Hayes powiedział, że brak realnej gospodarki pozwolił systemowi finansowemu Hongkongu być bardziej wolnym i bardziej eksperymentalnym, jeśli chodzi o zakładanie spółek z kapitałem kryptograficznym.

Jednak efekt fali zakazu w Chinach kontynentalnych doprowadził do zakłócenia strategicznej niejednoznaczności Hongkongu w odniesieniu do statusu prawnego kryptowalut. Terytorium stało się mniej przyjaznym miejscem, zmuszając firmy do rozbijania obozów gdzie indziej, w tym w Singapurze, Dubaju i Bahamy.

Wydaje się jednak, że ten trend się zmienia.

„Przyjazna reorientacja Hongkongu w kierunku kryptowalut zwiastuje powrót Chin na kryptowalutowe rynki kapitałowe. Kiedy Choyna pokocha kryptowaluty, powróci hossa. To będzie powolny proces, ale czerwone pędy pączkują”.

Hayes był zdania, że ​​gwałtowna i nagła deprecjacja juana, podobna do tej z 2015 roku, może doprowadzić do rozpoczęcia kolejnej epickiej hossy. Warto zauważyć, że to nie pierwszy raz, kiedy były dyrektor podziela podobne odczucia.

Dodał, że Chiny były uśpione, ale nie opuściły kryptowalut. Obecna, globalna sytuacja geopolityczna w końcu zmusi kraj do zrobienia czegoś z dolarami, które zarabia co miesiąc z eksportu na świat. Reorientacja Hongkongu jako lokalizacji pro-kryptograficznej, według Hayesa, jest elementem strategii Pekinu, aby rozwiązać problem chińskiego dolara w sposób, który nie zdestabilizuje jego wewnętrznego systemu finansowego.

Polityczny dryf

Pomimo zamieszania politycznego, które zostało udaremnione przez pandemię, istnieje duża szansa, że ​​Pekin może pozwolić Hongkongu funkcjonować jako terytorium doświadczalne, by podążać za Zachodem nieco bardziej, a także otwierać się na interesy z nimi.

Hayes uważa również, że chiński rząd zaczyna postrzegać Singapur jako większe zagrożenie dla jego dominacji niż ciągły dryf polityczny Hongkongu. W związku z tym korzystne polityki mogą potwierdzić znaczenie miasta pod względem finansów i kryptowalut.

Po prawie trzech latach pandemicznej izolacji, specjalny region administracyjny Chin, agresywnie zabiega o zagraniczne talenty. Walcząc z konkurencyjnymi centrami finansowymi, takimi jak Singapur.

Poza tym Hongkong również odszedł od przyjmowania rygorystycznych środków dla swojego krajowego ekosystemu kryptograficznego. W przeciwieństwie do organów regulacyjnych w Chinach kontynentalnych, dyrektor ds. licencjonowania i szef działu fintech Komisji Papierów Wartościowych i Futures w Hongkongu (SFC) potwierdził niedawno, że rozważa umożliwienie inwestorom detalicznym bezpośredniego inwestowania w aktywa kryptograficzne.

Udostępnij w social mediach: