Meitu podwaja swoje zakupy BTC i ETH. Inwestuje kolejne 50 milionów dolarów

Notowana na giełdzie, chińska spółka technologiczna Meitu Inc. podwoiła swoje zakupy kryptowalut. Zainwestowała kolejne 50 milionów dolarów w tę klasę aktywów. 

Zgodnie z oficjalnym ogłoszeniem firmy, spółka zależna firmy, Miracle Vision, zakupiła łącznie 16 000 jednostek Ether za łączną cenę około 28,4 mln USD. Ponadto zebrał 386,08581655 jednostek Bitcoin po łącznej cenie około 21,6 miliona dolarów. Całkowita alokacja firmy do Bitcoin i Ethereum jest obecnie ustalona na około 90 milionów dolarów.

Plan inwestycyjny kryptowaluty Meitu okazuje się zajmować centralne miejsce w alokacji funduszy przez firmę, gdy gospodarki światowe walczą ze zmienną wyceną walut fiducjarnych. Na scenie globalnej siła nabywcza światowej waluty rezerwowej, dolara amerykańskiego, może nawet spaść jeszcze bardziej, ponieważ rząd Stanów Zjednoczonych ustalił plany wprowadzenia środków stymulacyjnych wartych 1,9 biliona dolarów. 

Najnowsze alokacje kryptowalut nastąpiły kilka dni po tym, jak Meitu zaszokowała przestrzeń kryptowalut, wkraczając w świat nowych klas aktywów, a dzięki najnowszej inwestycji firma zarejestrowała się jako potencjalny wieczny akumulator najszybciej rozwijającej się klasy aktywów na świecie.

Priorytet Ethereum nad Bitcoinem 

Zaobserwowanym zwrotem akcji w kryptowalutach Meitu jest priorytetowe traktowanie Ethereum nad Bitcoinem, największą i najbardziej znaną na świecie klasą aktywów. W przeciwieństwie do innych znanych spółek notowanych na giełdzie, w tym MicroStrategy i Tesla, które dokonały podobnych zakupów, preferencja Meitu dla Ethereum częściowo pomoże w doprowadzeniu monety do poziomu, na którym inni będą preferować ją jako klasę aktywów.

MicroStrategy ma aktywa o wartości ponad 2 miliardów dolarów w kryptowalutach, wszystkie z siedzibą w Bitcoin, a nacisk Meitu na Ethereum może służyć jako nowy trend dla innych spółek notowanych na giełdzie w najbliższej przyszłości.

Źródło/tłumaczenie: Blockchain News

Udostępnij w social mediach:

3 komentarze




Dodaj komentarz